Hala Boracza – schronisko, na które wjeżdża się prawie samochodem
Hala Boracza: z Żabnicy w godzinę, schronisko PTTK, parking, pętla przez Rysiankę i Lipowską. Kiedy warto zostać na noc.
Hala Boracza leży nad Żabnicą, a niemal pod samo schronisko prowadzi asfaltowa droga, z której mogą korzystać mieszkańcy okolicznych przysiółków. Samochodem na halę jednak nie wjedziemy, dlatego auto zostawiamy niżej i ostatni odcinek pokonujemy pieszo, wybierając asfalt lub znakowaną leśną ścieżkę. Tytułowe „prawie” jest więc dość istotne… Na szczęście najkrótsza trasa należy do łatwych, dzięki czemu to jeden z najbardziej dostępnych celów wycieczek w tej części Beskidu Żywieckiego.
Z Żabnicy na Halę Boraczą – około godziny pod górę
Najkrótsze dojście rozpoczynamy przy końcowym przystanku autobusowym Żabnica Skałka (598 m n.p.m.), skąd kierujemy się czarnym szlakiem prowadzącym w stronę schroniska. Podejście zajmuje około 1 h – 1 h 15 min, liczy około 3 km, a suma przewyższeń wynosi mniej więcej 274–305 m, nie jest to zatem całodzienna wyprawa wymagająca wyjścia o świcie. Początek może nieco zmylić. Pierwsza część trasy prowadzi bowiem asfaltową drogą, po której odbywa się lokalny ruch, dopiero później znaki sprowadzają nas na leśną ścieżkę z kilkoma wyraźniejszymi podejściami.

Jeśli pozostaniemy na asfalcie, możemy dotrzeć w okolice hali nawet z wózkiem, choć nawierzchnia nie oznacza oczywiście, że droga przez cały czas będzie zupełnie płaska. Wariant w obie strony zajmuje około 2 h i ma 5,9 km, dlatego dobrze sprawdza się zarówno jako samodzielny spacer, jak i początek dłuższej wycieczki.
Bezpłatny parking znajduje się przy początku szlaku i mieści około 15–20 samochodów, natomiast kolejne auta ustawiają się zwykle na poboczu po przeciwnej stronie. Obok działają także prywatne parkingi, za które zapłacimy kilkanaście złotych. W weekendy i święta warto pojawić się przed 9:00, ponieważ później zaczyna się tradycyjne poszukiwanie miejsca „jak najbliżej szlaku”, a dodatkowych stanowisk możemy szukać przy kościele w Żabnicy. Z Węgierskiej Górki jedziemy około 10 km w głąb doliny, drogą zwykle odśnieżaną także zimą.
Schronisko na Boraczej – jagodzianki, nocleg i ciekawa historia
Hala położona jest na wysokości około 854–860 m n.p.m., pod Prusowem (1010 m n.p.m.), a stojące na niej Schronisko Górskie PTTK na Hali Boraczej znajdziemy pod adresem Żabnica, ul. Boracza 22, 34-350 Węgierska Górka. Z polany możemy zobaczyć między innymi Baranią Górę, Malinowską Skałę i Skrzyczne, a także grzbiet Boraczego, Redykalnego oraz Lipowskiego Wierchu. Widok jest szeroki, choć nie wysokogórski.
Pierwsze schronisko zbudowało tutaj w 1926 r. Żydowskie Towarzystwo Sportowe „Makkabi” z Bielska, a obiekt uchodzi za pierwsze żydowskie schronisko górskie na świecie. Po pożarze drewnianego budynku wzniesiono murowany, kwadratowy „klocek”, który dopiero w 2008 r. otrzymał drewnianą elewację i zaczął wyglądać nieco bardziej schroniskowo.
Obiekt dysponuje 35 miejscami w pokojach 2-, 3-, 4- i 10-osobowych, a nocleg kosztuje 80 zł od osoby, do czego doliczany jest komplet pościeli za 20 zł (stan na wrzesień 2026). Doba noclegowa trwa od 15:00 do 10:00, natomiast cisza nocna obowiązuje w godzinach 22:00–6:00. Możemy płacić gotówką lub kartą.
Bufet jest czynny codziennie od 8:00 do 19:00 i oferuje domową kuchnię, jednak najbardziej rozpoznawalnym celem wielu spacerów pozostają słynne jagodzianki oraz pierogi. Jeśli zależy nam na ciepłym posiłku, nie odkładajmy zamówienia na sam koniec dnia, ponieważ kuchnia kończy wydawanie dań wcześniej niż bufet – w tygodniu o 17:30, w weekendy o 18:00.

Pętla przez Rysiankę i Lipowską – trzy schroniska jednego dnia
Z Hali Boraczej możemy wyruszyć zielonym szlakiem przez Halę Redykalną, Redykalny Wierch (1144 m n.p.m.) oraz Halę Bieguńską, docierając do Schroniska PTTK na Hali Lipowskiej (1262 m n.p.m.). Ten odcinek zajmuje około 2 h – 2 h 30 min. Na rozstaju pod Lipowską warto wybrać szlak żółty, który jest wprawdzie o 200 m dłuższy, jednak prowadzi ciekawszym wariantem.
Schronisko na Lipowskiej dysponuje 43 miejscami i zostało otwarte 6.08.1932 r., a stąd już tylko około 15 min dzieli nas od Schroniska PTTK na Hali Rysiance (1290 m n.p.m.). Przy dobrej widoczności zobaczymy z okolicy Pilsko, Babią Górę, Tatry oraz Małą Fatrę. Powrót do Żabnicy prowadzi zielonym szlakiem przez Halę Pawlusią i zajmuje około 1 h 40 min–2 h.
Cała pętla ma około 16,2 km, mniej więcej 800 m przewyższenia i wymaga około 5 h 15 min – 5 h 25 min marszu, nie licząc odpoczynków oraz czasu poświęconego na schroniskowe menu. To dobry wariant dla osób, którym krótka wycieczka na Boraczą pozostawiłaby pewien niedosyt, a jednocześnie nie chcą wybierać bardziej wymagającej trasy na Romankę.
Z dziećmi – łatwy spacer czy pełna górska wycieczka?
Najkrótsze dojście z Żabnicy jest klasyczną trasą rodzinną – jedną z najłatwiejszych wycieczek w Beskidach – ponieważ nie zawiera trudności technicznych, a na końcu czeka wyraźny cel w postaci schroniska, polany i jagodzianek. Z małymi dziećmi możemy wybrać asfalt, natomiast leśny wariant będzie przyjemniejszy dla tych, które chodzą już samodzielnie i nie zniechęcają się na podejściach. Dobrym, łagodnym rozwiązaniem jest również zielony szlak z Milówki, choć wymaga on dłuższego marszu.
Pełną pętlę przez Lipowską i Rysiankę polecamy raczej starszym dzieciom, które mają doświadczenie na górskich trasach, albo rodzinom korzystającym z nosidła. Sam brak stromych skał nie oznacza bowiem, że długa wędrówka nie okaże się męcząca. To nadal góry.
Kiedy nie – błoto, lód i schroniskowy tłum
Po intensywnych opadach asfaltowy odcinek nie sprawia większych problemów, jednak leśna część czarnego szlaku może być błotnista i śliska, dlatego konieczne są dobre buty. Zimą dolne fragmenty podejścia bywają oblodzone, a wtedy warto zabrać raczki. Przy bardzo złej pogodzie wycieczkę z małymi dziećmi lepiej odłożyć, ponieważ sama hala nie daje osłony przed wiatrem.
Weekendowe południe nie będzie również najlepszym wyborem dla osób szukających ciszy, gdyż przy bufecie tworzą się kolejki, a niewielki parking szybko się zapełnia. Jesienią i zimą powinniśmy tak zaplanować powrót, aby zejść za dnia i nie liczyć na późną kolację w schronisku.
Może Cię też zainteresować artykuł na temat spokojniejszych tras w rejonie Hali Rysianki.