Pilsko – z Korbielowa albo ze Złatnej, i dlaczego szczyt jest po słowackiej stronie
Na Pilsko z Korbielowa (3 h) lub Złatnej: czasy, przewyższenie, parking, schronisko na Hali Miziowej i zejście na Słowację.
Pilsko wznosi się na wysokość 1557 m n.p.m., jednak jego najwyższy punkt znajduje się już po słowackiej stronie granicy, na kopule objętej słowackim rezerwatem. Jeżeli celem jest Pilsko, szlak z Korbielowa doprowadza nas po polskiej stronie do Góry Pięciu Kopców (1534 m n.p.m.), gdzie kończą się polskie znaki i gdzie wiele osób „zdobywa Pilsko”. Na właściwy wierzchołek, z ołtarzem polowym i krzyżem ustawionymi przez mieszkańców orawskiej wsi Mutne, prowadzi stąd jeszcze około 400 m ścieżki, a przejście granicy nie wymaga dziś żadnych formalności. Jest to drugi po Babiej Górze szczyt Beskidu Żywieckiego, a najpopularniejsza trasa prowadzi przez Halę Miziową, choć spokojniejszy wariant możemy rozpocząć również w Złatnej.
Pilsko – szlak z Korbielowa przez Halę Miziową
Wycieczkę zaczynamy na parkingu przy początku żółtego szlaku, znajdującym się przy drodze prowadzącej z Korbielowa w stronę Przełęczy Glinne. W tygodniu zwykle bez większego problemu znajdujemy tam miejsce, jednak w weekendy parking szybko się zapełnia, dlatego późny przyjazd może oznaczać krótką, zupełnie nieplanowaną wycieczkę po okolicy w poszukiwaniu wolnego skrawka asfaltu…

Początkowo kierujemy się żółtym szlakiem, a następnie z Hali Miziowej podchodzimy dalej znakami żółtymi albo krótszym czarnym szlakiem przez Halę Słowikową w stronę Góry Pięciu Kopców. Dotarcie na halę zajmuje około 2–2,5 h, natomiast przejście ostatniego odcinka na szczyt wymaga kolejnych 45–60 min. Łączny czas wejścia wynosi więc około 3–3,5 h.
Jeżeli chcemy zamknąć wycieczkę w pętlę, możemy połączyć szlaki żółty i zielony, otrzymując trasę liczącą około 14,8 km oraz 926 m przewyższenia. Nie jest to wycieczka technicznie skomplikowana, jednak podejście jest długie, a odsłonięta partia szczytowa potrafi wyraźnie przypomnieć, że znajdujemy się wysoko. Na górze warto zatrzymać się dłużej.
Z Góry Pięciu Kopców możemy oglądać Babią Górę, Małą Fatrę oraz Beskid Śląski, a przy dobrej widoczności również Tatry. Alternatywą pozostaje wejście z Przełęczy Glinne, gdzie przy granicy ze Słowacją znajduje się parking – ta droga ma 4,9 km, około 750 m przewyższenia i zajmuje mniej więcej 2 h 30 min w górę.
Ze Złatnej – dłużej, spokojniej i przez mniej oczywiste hale
Wariant ze Złatnej jest dłuższy i wyraźnie spokojniejszy, dlatego polecamy go osobom, które zamiast najkrótszej drogi szukają całodziennej wędrówki przez mniej uczęszczaną część masywu. Z osiedla Huty w Złatnej czarnym szlakiem docieramy w około 1 h 45 min do schroniska na Hali Rysiance, a dalej czerwonym Głównym Szlakiem Beskidzkim przez Trzy Kopce (około 40 min) i granicznym grzbietem na Halę Miziową (kolejne około 2 h 45 min). Łącznie z podejściem na Górę Pięciu Kopców daje to około 6 h marszu, dlatego przed wyjściem warto zaplanować powrót. To nie jest szybkie wejście „przy okazji”.
Cichą alternatywą od północy jest czarny szlak z Krzyżowej, prowadzący przez Przełęcz Przysłopy, Halę Uszczawne i Halę Malorkę – dobry punkt widokowy na kopułę Pilska – do Gawor, gdzie łączy się z zielonym szlakiem na Halę Miziową. Co prawda nie otrzymujemy tutaj wygody popularnego startu w Korbielowie, jednak w zamian mamy więcej ciszy oraz odcinki, na których ruch turystyczny jest znacznie mniejszy. O ile oczywiście nie zależy nam przede wszystkim na szybkim zdobyciu szczytu.
Inną możliwością jest rozpoczęcie w Sopotni Wielkiej i przejście zielonym szlakiem przez Gawory i Skałkę na Halę Miziową. Taki wariant również pozwala spojrzeć na Pilsko nieco inaczej niż od strony wyciągów w Korbielowie, choć nadal daje możliwość odpoczynku przy schronisku przed podejściem w górne partie masywu.

Schronisko na Hali Miziowej – odpoczynek przed szczytem
Schronisko PTTK na Hali Miziowej znajduje się na wysokości około 1330 m n.p.m. i jest jednym z największych schronisk w Beskidzie Żywieckim (około 90 miejsc noclegowych). Na miejscu działają restauracja, noclegi oraz stacja GOPR, dlatego hala jest naturalnym punktem odpoczynku zarówno dla osób idących na szczyt, jak i dla turystów kończących wycieczkę właśnie tutaj. Warto jednak pamiętać, że jest to miejsce popularne.
Obok Schroniska PTTK na Hali Miziowej znajduje się górna stacja wyciągów ośrodka Pilsko w Korbielowie. Latem kolej krzesełkowa z Korbielowa-Kamiennej bywa uruchamiana w weekendy, jednak przed przyjazdem należy sprawdzić aktualne informacje bezpośrednio w ośrodku. Kończy się ona na Hali Szczawiny, poniżej schroniska, i nie dowozi na sam szczyt.
Hala sprawdza się również jako cel krótszej wycieczki, szczególnie wtedy, gdy pogoda w partiach szczytowych wyraźnie się pogarsza. Zamiast uparcie kontynuować marsz w chmurach i silnym wietrze, możemy zakończyć podejście przy schronisku, a właściwe Pilsko pozostawić na dzień z lepszą widocznością.
Zimą – co z lawinami i trasami narciarskimi?
Zimowe wejście na Pilsko wymaga znacznie większej ostrożności, ponieważ odsłonięta kopuła szczytowa jest narażona na silny wiatr, a ścieżka przy oblodzeniu staje się śliska. W takich warunkach konieczne mogą być raczki, jednak samo wyposażenie nie zastąpi rozsądnej oceny pogody i własnych możliwości. Widoczność potrafi pogorszyć się bardzo szybko.
Stoki pod Górą Pięciu Kopców bywają zagrożone lawinami, dlatego przed wyjściem sprawdzamy ostrzeżenia GOPR i w razie niekorzystnych komunikatów zmieniamy plan. Nie należy również podchodzić czynnymi trasami zjazdowymi ośrodka Pilsko, nawet jeśli wydają się najprostszą drogą ku górze. Narciarze mają tam pierwszeństwo, a pieszy na stoku jest przede wszystkim zagrożeniem dla siebie i innych.
Kiedy nie – pogoda, tłum i wycieczka z dziećmi
Wyjście lepiej odpuścić podczas silnego wiatru, oblodzenia, bardzo słabej widoczności albo po ogłoszeniu ostrzeżeń lawinowych, ponieważ najwyższa część masywu jest odsłonięta. Zimą dodatkowym problemem pozostają czynne stoki narciarskie, natomiast w pogodny weekend możemy spodziewać się tłoku zarówno na parkingu, jak i w rejonie Hali Miziowej. Ciszy szukajmy wtedy raczej od strony Złatnej.
W przypadku wycieczki z dziećmi rozsądnym celem może być sama Hala Miziowa, o ile warunki są dobre, a uczestnicy są przyzwyczajeni do dłuższych podejść. Kontynuowanie marszu na Górę Pięciu Kopców warto uzależnić od pogody, sił całej grupy oraz stanu podłoża, zamiast traktować szczyt jako punkt, który trzeba osiągnąć za wszelką cenę.
Może Cię też zainteresować artykuł na temat szczytów i hal Beskidu Żywieckiego oraz turystycznego ABC Babiej Góry.