Góry Kamienne - pasmo, które turyści omijają
Góry Kamienne leżą między Wałbrzychem a Kotliną Kłodzką i pozostają jednym z najspokojniejszych pasm w Sudetach. Waligóra ma 936 metrów.
Góry Kamienne mają pewnego pecha do sąsiedztwa, ponieważ leżą między Górami Stołowymi a Karkonoszami, a więc dwoma rejonami, które ściągają większość ruchu turystycznego w Sudetach. W efekcie na tutejszych grzbietach możemy wędrować przez pół dnia i spotkać zaledwie kilka osób – co dla części z nas będzie zaletą samą w sobie.
Góry Kamienne – co składa się na to pasmo?
Góry Kamienne dzielą się na cztery części, które są od siebie oddzielone przełomowymi dolinami rzek oraz potoków:
- Góry Suche – najwyższa grupa, z Waligórą
- Góry Krucze
- Czarny Las
- Pasmo Lesistej
Najwyższym szczytem całego pasma jest położona w Górach Suchych Waligóra (936 m n.p.m.), natomiast kolejne miejsca zajmują Suchawa (928 m), Kostrzyna (906 m), Włostowa (903 m), Jeleniec (902 m) oraz Bukowiec (898 m). Różnice wysokości między tymi szczytami są, jak widać, niewielkie, a ponieważ grzbiet utrzymuje się na podobnym poziomie, możemy planować dłuższe przejścia bez ciągłego tracenia i ponownego zdobywania wysokości.
Skąd w Górach Kamiennych wzięły się charakterystyczne stożki?
Pasmo należy do niecki śródsudeckiej i jest zbudowane zarówno ze skał osadowych – piaskowców, zlepieńców oraz łupków – jak i ze skał wulkanicznych, czyli porfirów, melafirów i ich tufów. Wszystkie te skały powstały w karbonie i permie.
Właśnie ta mieszanka odpowiada za charakterystyczny wygląd Gór Kamiennych, gdzie znajdziemy strome zbocza, wąskie grzbiety oraz szczyty, które z oddali często przypominają stożki. Twardsze skały wulkaniczne opierały się erozji lepiej niż otaczające je skały osadowe, podobnie jak miało to miejsce w przypadku pobliskiej Ostrzycy.
Co warto zobaczyć poza samymi grzbietami?
Choć największą atrakcją tego rejonu pozostają same grzbiety i puste szlaki, znajdziemy tu również kilka konkretnych punktów docelowych:
- Schronisko PTTK Andrzejówka – położone na przełęczy, jedno z bardziej klimatycznych schronisk w Sudetach i naturalna baza wypadowa na Waligórę
- Zamek Radosno – ruina w Górach Suchych, o której mało kto pamięta
- Wieża widokowa na Ruprechtickim Szpiczaku – po czeskiej stronie granicy
- Kostrzyna (906 m) – drugi co do wysokości szczyt Gór Suchych
Szlaki w Górach Kamiennych – czego możemy się spodziewać?
Szlaki są dobrze oznakowane, jednakże infrastruktura pozostaje skromniejsza niż w popularnych rejonach, dlatego spotkamy tu mniej ławek i tablic, a poza schroniskiem także znacznie rzadziej trafimy na punkt gastronomiczny. Trzeba również pamiętać, że sporą część trasy pokonujemy lasem, przez co panoram jest mniej, niż mogłaby sugerować osiągana wysokość.
Z parkowaniem nie ma tu problemu nawet w sezonie, co po doświadczeniach z Karłowa czy Błędnych Skał bywa miłą odmianą. Zimą sytuacja może wyglądać inaczej, ponieważ część dróg dojazdowych bywa nieodśnieżona i wówczas dojazd pod sam szlak może się nie udać.
Waligóra i Suchawa – propozycja trasy na jeden dzień
Klasyczny wariant wycieczki zaczynamy pod Andrzejówką, gdzie zostawiamy samochód, a następnie kierujemy się grzbietem na Waligórę i wracamy tą samą drogą albo wybieramy pętlę przez Suchawę. Całość, razem z przerwą w schronisku, zamyka się w czterech do pięciu godzinach.
Jeśli mamy więcej czasu i ochotę na dłuższe przejście, możemy ruszyć w stronę Rybnicy Leśnej, a następnie wrócić przez Kostrzynę. Ten wariant oznacza pełny dzień w terenie i praktycznie gwarantuje, że przez większość drogi nie spotkamy nikogo.
Dlaczego na szlakach Gór Kamiennych jest tak pusto?
Powodów jest kilka, jednak wszystkie sprowadzają się do braku jednej rozpoznawalnej atrakcji, która przyciągałaby weekendowych turystów. Góry Stołowe mają Szczeliniec i Błędne Skały, Karkonosze mogą pochwalić się Śnieżką, natomiast Góry Sowie wieżą na Wielkiej Sowie. Góry Kamienne nie mają obiektu, który trafiłby na okładkę przewodnika, dlatego turysta wybierający się w Sudety na weekend często po prostu o nich nie pomyśli.
Dla nas oznacza to puste szlaki, wolne miejsca w schronisku oraz brak kolejek w miejscach, gdzie ścieżka zaczyna się zwężać. Cena za ten spokój jest co prawda prosta – po drodze rzadziej trafiamy na punkt widokowy i częściej wędrujemy lasem – jednak dla wielu osób będzie to całkiem uczciwa wymiana.
Może Cię też zainteresować artykuł na temat schroniska PTTK Andrzejówka oraz zestawienie szczytów Sudetów na pół dnia.