Sudety mają nad innymi polskimi górami tę przewagę, że sporą część ich szczytów da się zdobyć w pół dnia i wrócić na obiad. Przewyższenia rzadko przekraczają 600 metrów, dojazd samochodem prowadzi zwykle blisko podnóża, a szlaki są gęsto oznakowane. Poniżej zbieramy trasy, które sprawdzają się na jednodniowy wypad, wraz z tym, co realnie zajmie nam czas.
Jak czytać czas przejścia w Sudetach
Czasy na tabliczkach PTTK są liczone dla osoby idącej równym tempem, bez postojów. W praktyce do każdej trasy dokładamy postoje na zdjęcia, a w miejscach popularnych – czas stracony w kolejce. Na Szczelińcu Wielkim w lipcową sobotę samo przejście trasy potrafi trwać dwa razy dłużej niż poza sezonem, bo przy wąskich przejściach po prostu się stoi.
Druga rzecz to parking. W kilku miejscach (Karłów, Błędne Skały, Przełęcz Jugowska) w sezonie trzeba doliczyć czas na znalezienie miejsca albo dojście z odległego parkingu.
Góry Stołowe
Szczeliniec Wielki (922 m n.p.m.) to najbardziej rozpoznawalny szczyt tej grupy. Na górę prowadzi 680 kamiennych schodów wykutych jeszcze w 1814 roku, a na płaskim wierzchołku czeka pętla przez labirynt piaskowcowych formacji. Wejście z Karłowa to około 40-50 minut, cała trasa ze zwiedzaniem – dwie do trzech godzin.
Za wstęp na trasę zapłacimy 16 zł (bilet normalny) i 8 zł (ulgowy). Obowiązują limity wejść: 400 osób na godzinę na Szczeliniec i 350 osób na godzinę na Błędne Skały. W szczycie sezonu ma to realne znaczenie i potrafi oznaczać oczekiwanie.
Góry Sowie
Wielka Sowa (1015 m n.p.m.) jest najwyższym szczytem pasma i jednym z lepszych punktów widokowych w całych Sudetach – głównie dzięki kamiennej wieży z 1906 roku, po gruntownym remoncie udostępnionej ponownie w lipcu 2023 roku. Podejścia zaczynają się z kilku stron, od czterdziestu minut z Przełęczy Sokolej po ponad trzy godziny z niżej położonych miejscowości.
Pogórze Kaczawskie
Ostrzyca (501 m n.p.m.) jest najniższym punktem tego zestawienia i jednocześnie jednym z ciekawszych. To nek, czyli zastygły komin wygasłego wulkanu, o na tyle regularnym stożkowym kształcie, że przyjęło się nazywać ją śląską Fudżijamą. Podejście z parkingu zajmuje niecałe czterdzieści minut, a widok obejmuje całe pogórze.
Masyw Śnieżnika
Śnieżnik (1425 m n.p.m.) wymaga więcej czasu niż pozostałe pozycje – to raczej pełny dzień niż pół. Za to od września 2022 roku stoi na nim nowa wieża widokowa, która zastąpiła kamienną budowlę z końca XIX wieku, wyburzoną w 1973 roku.
W tym samym masywie leży Trójmorski Wierch (1145 m n.p.m.) – miejsce, w którym stykają się zlewiska trzech mórz. Podejście jest łagodne, a sam szczyt zalesiony, więc idziemy tam raczej dla idei niż dla panoramy.
Karkonosze poza Śnieżką
Śnieżne Kotły to dwa kotły polodowcowe ze ścianami sięgającymi 100 i 150 metrów, położone między Wielkim Szyszakiem (1509 m) a Łabskim Szczytem (1471 m). Miejsce robi większe wrażenie niż niejeden szczyt, a bywa pomijane przez turystów jadących prosto pod Śnieżkę. Zimą szlak dnem kotłów bywa zamykany ze względu na zagrożenie lawinowe.
Zestawienie
- Szczeliniec Wielki 922 m – 2-3 h z pętlą, wstęp 16/8 zł, limit wejść
- Wielka Sowa 1015 m – od 40 min do 3 h zależnie od startu, wieża widokowa
- Ostrzyca 501 m – około 40 min, rezerwat, bazaltowe gołoborze
- Śnieżnik 1425 m – cały dzień, nowa wieża od 2022 r.
- Trójmorski Wierch 1145 m – łagodne podejście, szczyt zalesiony
- Waligóra 936 m – najwyższy punkt Gór Kamiennych, mało uczęszczany
Ceny biletów i godziny udostępniania tras zmieniają się między sezonami. Dane w tym zestawieniu sprawdzaliśmy w sierpniu 2026 roku, ale przed wyjazdem lepiej rzucić okiem na stronę parku.
Dojazd i parkingi
Sudety mają tę wygodną cechę, że pod większość opisanych tu szczytów dojedziemy samochodem na odległość kilkudziesięciu minut marszu. Problemem nie jest więc dojazd, tylko miejsce postojowe w sezonie.
Najgorzej wygląda to w Karłowie pod Szczelińcem i przy Błędnych Skałach, gdzie w lipcu i sierpniu parkingi zapełniają się przed południem, a postój przy Błędnych Skałach kosztuje 40 zł za samochód. Na przełęczach w Górach Sowich miejsc jest mało i auta stoją wzdłuż drogi. W Górach Kamiennych i na Pogórzu Kaczawskim problem praktycznie nie występuje.
Kiedy jechać
Najlepsza widoczność w Sudetach przypada na jesień i zimę, po przejściu frontu atmosferycznego. Latem opary nad Niziną Śląską potrafią zredukować panoramę z wieży na Wielkiej Sowie do kilkunastu kilometrów, co jest sporym rozczarowaniem po godzinie podejścia.
Zimą część tras jest zamykana albo wymaga raczków – dotyczy to zwłaszcza schodów na Szczelińcu i szlaku dnem Śnieżnych Kotłów, gdzie decyduje zagrożenie lawinowe. Aktualny stan udostępnienia sprawdzimy na stronach parków narodowych, a warunki i zagrożenie lawinowe w Karkonoszach – u GOPR.
Może Cię też zainteresować artykuł o Szczelińcu Wielkim oraz opis czterech dróg na Wielką Sowę.




