Zamek Radosno – ruina w Górach Suchych, o której mało kto pamięta
Ruina Radosna nad Sokołowskiem: dojście z Andrzejówki i Sokołowska, czas, co zostało z murów. Bez biletów, bez tłumu.
Zamek Radosno jest dziś niewielką, niezabezpieczoną ruiną ukrytą na stromym, porośniętym lasem stożku w Górach Suchych, pomiędzy Sokołowskiem a Rybnicą Leśną. Nie znajdziemy tutaj odrestaurowanych komnat, bramy ani dziedzińca, jednak pozostałości wieży i murów wciąż pozwalają rozpoznać dawną warownię. Miejsce pozostaje zaskakująco mało znane. Warto je odwiedzić zarówno podczas krótkiego spaceru od Andrzejówki, jak i w ramach dłuższej wycieczki prowadzącej przez najwyższy szczyt Gór Kamiennych.
Gdzie leży Zamek Radosno – niewielka ruina ponad doliną
Ruiny znajdują się na stromym wzniesieniu (ok. 770 m n.p.m.) w Górach Suchych, stanowiących część Gór Kamiennych, a więc w terenie znanym z krótkich, lecz często zaskakująco stromych podejść. Zamek leży pomiędzy Sokołowskiem a Rybnicą Leśną, niedaleko Waligóry oraz Przełęczy Trzech Dolin, przy której działa Schronisko PTTK Andrzejówka.
Położenie jest dość zaciszne. Co prawda przez okolicę prowadzą znakowane trasy, opisane szerzej w artykule o szlakach Gór Kamiennych, jednak sama ruina pozostaje nieco na uboczu głównych celów wycieczek, dzięki czemu zwykle nie spotkamy tutaj zamkowych kolejek „do kasy”… Zresztą kasy nie ma.
Wstęp na teren ruin jest wolny, natomiast niewielki parking przy Andrzejówce w weekendy szybko się zapełnia. W Sokołowsku samochód możemy pozostawić przy drodze prowadzącej w stronę dawnego sanatorium Grunwald.

Dojście z Sokołowska i z Andrzejówki – który wariant wybrać?
Najkrótsze dojście rozpoczyna się przy Schronisku PTTK Andrzejówka na Przełęczy Trzech Dolin (810 m n.p.m.), dokąd dojeżdżamy od strony Rybnicy Leśnej. Stąd kierujemy się żółtym szlakiem, którym po 1,1 km oraz około 20 min docieramy w pobliże ruin, nie wchodząc po drodze na Waligórę.
To wariant szybki i wygodny. W weekend niewielki parking przy schronisku potrafi się jednak zapełnić, dlatego późny przyjazd może oznaczać dodatkowy spacer, choć raczej nie będzie to jeszcze wyprawa wymagająca prowiantu na pół dnia.
Znacznie ciekawsze dojście prowadzi żółtym szlakiem z Sokołowska, gdzie wyruszamy z centrum miejscowości, a następnie podchodzimy lasem w kierunku zamkowego wzgórza. Trasa ma 2,7 km, natomiast jej przejście zajmuje około 1 h, przy czym końcowy odcinek jest stromy i po opadach może wymagać ostrożności.
Ten wariant lepiej pokazuje charakter Gór Suchych. Z pozoru niewysokie, zalesione grzbiety potrafią tutaj przygotować podejścia, które na mapie wyglądają niewinnie, jednak w terenie szybko przypominają, że poziomice nie zostały narysowane wyłącznie dla ozdoby.

Co zostało z zamku – wieża, mury i trochę wyobraźni
Najstarsza część warowni, kamienna wieża, powstała prawdopodobnie w drugiej połowie XIII w., a w XIV w. zamek związany z książętami świdnicko-jaworskimi otoczono murami i zabudową. Już w 1355 r. jako ostoję rozbójników zdobył go Karol IV Luksemburski, w czasie wojen husyckich był dwukrotnie oblegany (1427 i 1434), a w 1443 r. zniszczyli go mieszczanie wrocławscy. Odbudowany w 1466 r. przez braci von Schellendorf znów stał się gniazdem rycerzy-rabusiów, aż w 1497 r. zdobył go i zniszczył wrocławski starosta Georg von Stein. Od tego czasu pozostaje ruiną.
Do naszych czasów przetrwał przede wszystkim 12-metrowy dolny fragment cylindrycznej wieży, której mur ma ponad 3,5 m grubości, a średnica wynosi ok. 7 m. W terenie dostrzeżemy również relikty kamiennych murów obwodowych, choć ich układ najlepiej oglądać powoli, obchodząc ruiny i próbując odczytać z nierówności dawne granice zabudowy.
Nie jest to rozległy kompleks. Brakuje również tablic z gotowym „programem zwiedzania”, dlatego Radosno bardziej przemawia do osób lubiących surowe, leśne ruiny niż do turystów oczekujących odbudowanych sal, wystaw oraz zamkowej kawiarni.
Ruina jest niezabezpieczona i stoi nad urwiskiem, wobec czego nie podchodzimy bez potrzeby do krawędzi, zwłaszcza gdy wędrujemy z dziećmi. Kamienie bywają luźne, a strome otoczenie wieży nie pozostawia dużego marginesu na nieuwagę.
Łączenie z Waligórą – pętla dla bardziej wytrwałych
Zwiedzanie ruin możemy bez większego problemu połączyć z wejściem na Waligórę (936 m n.p.m.), czyli najwyższy szczyt Gór Kamiennych. Przejście z Radosna zajmuje ok. 40 min, jednak prowadzi górskim terenem, a samo podejście może dać się odczuć szczególnie osobom, które wcześniej wyruszyły z Sokołowska.
Waligóra jest szczytem zalesionym i pozbawionym szerokiego widoku, co prawda nie zapewnia więc panoramy znanej z odkrytych grzbietów, jednak pozwala naturalnie domknąć wycieczkę. Najważniejsza pozostaje tutaj sama trasa.
Proponowana przez nas pętla z Sokołowska, prowadząca przez Waligórę i Radosno, zajmuje ok. 3–4 h, zależnie od tempa oraz czasu spędzonego przy ruinach. Po drodze możemy również zatrzymać się w Schronisku PTTK Andrzejówka, które oferuje nocleg i bufet, a następnie wrócić leśnymi szlakami do miejsca startu.
Kiedy nie warto – deszcz, zima i wycieczka z dziećmi
Wycieczkę lepiej odpuścić bezpośrednio po deszczu, ponieważ strome ścieżki oraz skały wokół ruin stają się śliskie, natomiast brak zabezpieczeń nad urwiskiem dodatkowo zwiększa ryzyko. Podobne warunki panują zimą, gdy pod śniegiem lub lodem trudno ocenić stabilność podłoża.
Z małymi dziećmi wybieramy krótszy wariant i zachowujemy szczególną ostrożność przy wieży. Jesienią, gdy drzewa tracą liście, ruiny oraz położona niżej dolina są najlepiej widoczne, a poza popularnymi weekendami miejsce zachowuje atmosferę zapomnianej warowni.
Może Cię też zainteresować artykuł na temat zamków i ruin w Sudetach oraz nasza starsza relacja z Radosna.