Góry Kamienne mają pecha do sąsiedztwa. Leżą między Górami Stołowymi a Karkonoszami, czyli między dwoma rejonami, które ściągają większość ruchu turystycznego w Sudetach. Efekt jest taki, że na tutejszych grzbietach można przejść pół dnia i spotkać kilka osób – co dla części z nas jest zaletą samą w sobie.
Co składa się na to pasmo
Góry Kamienne dzielą się na cztery części, oddzielone od siebie przełomowymi dolinami rzek i potoków:
- Góry Suche – najwyższa grupa, z Waligórą
- Góry Krucze
- Czarny Las
- Pasmo Lesistej
Najwyższym szczytem całego pasma jest Waligóra (936 m n.p.m.) w Górach Suchych. Kolejne to Suchawa (928 m), Kostrzyna (906 m), Włostowa (903 m), Jeleniec (902 m) i Bukowiec (898 m). Jak widać, różnice wysokości między nimi są niewielkie, a grzbiet utrzymuje się na podobnym poziomie – to sprzyja długim przejściom bez ciągłego tracenia i zdobywania wysokości.
Skąd te stożki
Pasmo należy do niecki śródsudeckiej i zbudowane jest ze skał osadowych – piaskowców, zlepieńców i łupków – oraz ze skał wulkanicznych: porfirów, melafirów i ich tufów. Wszystkie powstały w karbonie i permie.
Ta mieszanka odpowiada za charakterystyczny wygląd Gór Kamiennych: strome zbocza, wąskie grzbiety i szczyty, które z oddali często przypominają stożki. Twardsze skały wulkaniczne opierały się erozji lepiej niż osadowe otoczenie, podobnie jak w przypadku pobliskiej Ostrzycy.
Co tam zobaczyć
Poza samymi grzbietami rejon ma kilka konkretnych punktów docelowych:
- Schronisko PTTK Andrzejówka – położone na przełęczy, jedno z bardziej klimatycznych schronisk w Sudetach i naturalna baza wypadowa na Waligórę
- Zamek Radosno – ruina, o której mało kto pamięta, w Górach Suchych
- Wieża widokowa na Ruprechtickim Szpiczaku po czeskiej stronie granicy
- Kostrzyna (906 m) – drugi co do wysokości szczyt Gór Suchych
Charakter szlaków
Szlaki są dobrze oznakowane, ale infrastruktura jest skromniejsza niż w rejonach popularnych – mniej ławek, mniej tablic, rzadziej spotkamy punkt gastronomiczny poza schroniskiem. Trzeba też pamiętać, że sporą część trasy pokonujemy lasem, więc panoram jest mniej, niż sugerowałaby wysokość.
Z parkowaniem nie ma tu problemu nawet w sezonie, co po doświadczeniach z Karłowa czy Błędnych Skał bywa miłą odmianą. Zimą część dróg dojazdowych bywa nieodśnieżona i wtedy dojazd pod sam szlak może się nie udać.
Propozycja trasy na jeden dzień
Klasyczny układ wygląda tak: podjeżdżamy pod Andrzejówkę, zostawiamy samochód i idziemy grzbietem na Waligórę, a wracamy tą samą drogą albo pętlą przez Suchawę. Całość zamyka się w czterech do pięciu godzinach, z przerwą w schronisku.
Kto ma więcej czasu i ochotę na dłuższe przejście, może ruszyć w stronę Rybnicy Leśnej i wrócić przez Kostrzynę. Ten wariant daje pełny dzień w terenie i praktycznie gwarantuje, że przez większość drogi nie spotkamy nikogo.
Dlaczego tu jest pusto
Powodów jest kilka i wszystkie sprowadzają się do braku jednej rozpoznawalnej atrakcji. Góry Stołowe mają Szczeliniec i Błędne Skały, Karkonosze Śnieżkę, Góry Sowie wieżę na Wielkiej Sowie. Góry Kamienne nie mają obiektu, który trafiłby na okładkę przewodnika, więc turysta jadący na weekend po prostu o nich nie pomyśli.
Dla nas oznacza to puste szlaki, wolne miejsca w schronisku i brak kolejek w miejscach, gdzie ścieżka się zwęża. Cena za to jest taka, że po drodze rzadziej trafimy na punkt widokowy i częściej idziemy lasem.
Może Cię też zainteresować artykuł o schronisku PTTK Andrzejówka oraz zestawienie szczytów Sudetów na pół dnia.

