# Dlaczego rowerzyści unikają szlaków "rowerowych"?

> Szerokie szutrówki zamiast single tracków, brak konsultacji z jeżdżącymi. Autorski tekst o tym, czemu inwestycje typu gorczańskiej są chybione.

Opublikowano: 2015-08-26 · Aktualizacja: 2026-01-17

Inwestycja w Gorcach po raz kolejny pokazuje jak bardzo nikłe jest pojęcie osób niezwiązanych z turystyką rowerową o realiach jej uprawiania, i jak ważne jest to, aby budowy infrastruktury przeznaczonej dla rowerzystów  w górach konsultować z samymi zainteresowanymi. Sam w górach poruszam się głównie rowerem (wycieczki typowo piesze zdarzają mi się sporadycznie) i “zmodernizowane” gorczańskie szlaki wybrałbym jedynie jako podjazd. I to tylko, jeśli niczego lepszego bym w pobliżu nie znalazł. Szczegóły dotyczące tego, co dokładnie dzieje się w ramach tego przedsięwzięcia, opisuję w artykule o [projekcie w Gorcach](/co-sie-dzieje-w-gorcach).more

### Kilka słów o rowerzystach

Rowerzystów w górach można podzielić na 4 podstawowe grupy:

- “***świeżaków***” – czyli osoby które w górach są po raz pierwszy, trzeci czy piąty. Te osoby dopiero zaczynają swoją przygodę z górami, często ich można spotkać jeżdżących bez kasku. Jeśli któraś grupa stanowi największe zagrożenie na szlakach dla pieszych – to właśnie oni. Korzystają z najbardziej popularnych szlaków (vide: czerwony szlak na Szyndzielnię w Bielsku), które często pamiętają z wycieczek szkolnych lub wcześniejszych wypadów pieszych. Dlaczego stanowią zagrożenie? Brak obycia z górami, opanowania technik hamowania, doświadczenia w miejscach z ruchem pieszym, często przekraczanie swoich możliwości. “Na szczęście” w zdecydowanej większości przypadków (wypadki z udziałem rowerzysty i pieszego są skrajnie rzadkie) krzywdę robią najwyżej sobie.


![Tego typu szlaki wybierałem świadomie tylko w pierwszym sezonie jazdy w górach (Równica)](/wp-content/uploads/2015/08/stare-rower.jpg)

Tego typu szlaki wybierałem świadomie tylko w pierwszym sezonie jazdy w górach (Równica)

- “***zawodników***” – osoby regularnie jeżdżące w górach, trenujące do różnego rodzaju zawodów – korzystają zarówno z popularnych szlaków (szczególnie na podjazdach) jak i tych bardziej dzikich – trudniejszych. Nawet jeśli jeżdżą szybko, to można przyjąć że jeżdżą również bezpiecznie i myślą podczas jazdy.
- “***turystów***” – rowerzystów wybierających się w góry typowo turystycznie. W takim przypadku wyprawa poprzedzona jest studiowaniem mapy, gdzie na podjazdy wybierane są szlaki i drogi leśne które dają nadzieję na podjechanie sprawnie do góry, a w dół – wybiera się najciekawsze dostępne szlaki, najczęściej wąskie ścieżki. Przedstawicieli tej grupy można często spotkać w rzadko uczęszczanych (nawet przez pieszych) miejscach oraz tych… mało prawdopodobnych.


![Rok 2012. Poszukiwanie ciekawych szlaków w Karkonoszach](/wp-content/uploads/2015/08/DSC_1047-1600x1200.jpg)

Rok 2012. Poszukiwanie ciekawych szlaków w Karkonoszach

- “***enduraków***” – czyli ludzi jeżdżących w góry po to, aby czerpać przyjemność ze zjazdów. Trasy wycieczek są układane pod kątem maksymalnie ciekawych opcji zjazdowych – zarówno po szlakach, drogach/ściezkach leśnych jak i przygotowanych specjalnie z myślą o rowerzystach trasach. W dużej części są to ludzie dobrze lub bardzo dobrze jeżdżący. Więcej o specyfice [kolarstwa górskiego enduro](/enduro-me-film-mtb) można zobaczyć w dedykowanych filmach dokumentalnych.


Oczywiście jest to podział mocno uproszczony, ale obrazujący preferencje rowerzystów dotyczące wyboru szlaków i tras przejazdu. W przypadku inwestycji takiej jak w Gorcach z listy osób odwiedzających dotknięte “modernizacją” szlaki możemy wykreślić zupełnie “enduraków” – bo nie znajdą tam nic ciekawego dla siebie, oraz w dużej mierze turystów – którzy szukają w górach dzikości, a nie wszechobecnego wpływu cywilizacji. Pozostają nam dwie grupy – “zawodnicy” – których mogą trasy rowerowe teoretycznie zainteresować jako pole treningowe – jednak biorąc pod uwagę skomplikowany dojazd i obecność porównywalnych tras bliżej Krakowa / Katowic innych dużych miast jest to mało prawdopodobne – oraz “świeżaki”, dla których faktycznie taki rodzaj tras może być dobrą opcją do rozpoczęcia przygody z kolarstwem. Pozostaje tylko pytanie, ile z początkujących osób porwie się na trasy rzędu 40-60 km z przewyższeniami na poziomie 1500+ m na samym starcie swojej przygody rowerowej?

### Jakich tras szukają rowerzyści w górach?

**Można rozróżnić dwa główne rodzaje tras “poszukiwanych” przez rowerzystów.** Pierwszy to sztucznie przygotowane, **specjalnie z myślą o kolarzach trasy**. Najczęściej w formie pętli obejmującej jedną górę lub część masywu. W większości przypadków tego typu trasy są tworzone z myślą o całym przekroju rowerzystów tak, aby zarówno rodzina jadąca z dziećmi na rower była w stanie daną trasę przejechać i czerpać z tego przyjemność, jak i dobrze jeżdżący kolarze również znaleźli coś dla siebie. Do tego typu tras można zaliczyć znajdujących się na granicy polsko-czeskiej Singltrek pod Smrkiem, o łącznej długości ścieżek sięgającej 80 km (po obu stronach granicy), jak i powstające w Bielsku-Białej ścieżki rowerowe budowane przez ECO Trails w ramach Budżetu Obywatelskiego.

![Rychlebskie Ścieżki to przykład tras przygotowanych z myślą o średniozaawansowanych i zaawansowanych rowerzystach](/wp-content/uploads/2015/08/DSC2469.jpg)

Rychlebskie Ścieżki to przykład tras przygotowanych z myślą o średniozaawansowanych i zaawansowanych rowerzystach

**Drugim rodzajem poszukiwanych ścieżek to naturalne “single”, czyli wąskie, wydeptywane latami ścieżki oraz różnego rodzaju szlaki niezhańbione przejazdami samochodów, quadów oraz innych pojazdów mechanicznych.** Zależnie od poziomu zaawansowania rowerzyści wybierają te stosunkowo łatwe (jak np. szlak graniczny na odcinku Krawców Wierch – Trzy Kopce) jak i realnie trudne (jak np. niebieski szlak prowadzący na Łabski Szczyt od granicy Parku do Szklarskiej Poręby lub np. żółty szlak z Hali Miziowej do Korbielowa). Ten drugi rodzaj obecnie jest na wymarciu – inwestycje takie jak Gorczańska, obecna intensywna budowa dróg leśnych a także dostosowywanie szlaków do narciarstwa biegowego niszczy ten rodzaj szlaków bezpowrotnie.

Może Cię też zainteresować artykuł na temat [turystyki rowerowej w górach](/path-finder-film-gorski).

![Ścieżka taka jak ta, biegnąca granicą polsko-czeską w Górach Opawskich to "Święty Graal" dla rowerzysty górskiego](/wp-content/uploads/2015/08/DSC0635-1600x1200.jpg)

Ścieżka taka jak ta, biegnąca granicą polsko-czeską w Górach Opawskich to “Święty Graal” dla kolarza górskiego

### Jak ‘pomóc” rowerzystom w górach?

Jeśli gmina jest zainteresowana propagowaniem turystyki rowerowej powinna zacząć od solidnej, konsultowanej ze środowiskami rowerowymi inwentaryzacji szlaków i istniejących dróg gospodarczych. W wielu przypadkach wystarczającym “ułatwieniem” będzie oznakowanie nadających się do jazdy (pozwalających na sprawne podjeżdżanie) dróg leśnych oraz umieszczenie czytelnych tabliczek informacyjnych. Turyście który przyjeżdża w góry odpocząć od cywilizacji niepotrzebne są wyrównywane, gładkie jak stół 3-4 metrowe drogi. W zupełności wystarczy zwykła, nawet kamienista droga leśna lub ścieżka, byle tylko nastromienie umożliwiało podjeżdżanie.

Regiony “potrzebujące” napływu nowych turystów i doszukujących się możliwości w ściągnięciu rowerzystów powinny rozważyć budowę dedykowanych ściezek rowerowych – takich jak wymienione wyżej Singltrek pod Smrkiem czy nawet – przeznaczone dla bardziej zaawansowanych – Rychlebskie Ścieżki. Aby zobaczyć że to się naprawdę opłaca wystarczy pojechać do miejscowości Cerna Voda w Czechach, parę kilometrów od granicy. W okolicach Rychlebskich Ścieżek w weekendy czy w wakacje brakuje miejsc noclegowych, mimo że nie są ani tanie (średnio ok 300 koron / noc – ~45-50 zł) ani oferowane w dobrym standardzie (za tą cenę dostaniemy pokoje z prysznicem na korytarzach). Powiedzmy sobie szczerze – znacznie taniej jest w Zakopanem.

Obecnie w Polsce tego typu inwestycje praktycznie nie istnieją, i gminy górskie które podejmą temat mogą liczyć na większą popularność aniżeli te, dla których inwestycje rowerowe będą oznaczały budowę nowych dróg czy modernizację istniejących – bo takich “dróg rowerowych” jest już wiele. Pustych. Warto jednak zauważyć, że w przypadku Gorczan podjęto już próby [naprawy szkód](/ochotnica-dolna-naprawia-szkody) wyrządzonych przez kontrowersyjną inwestycję.



#### O autorze

Na rowerze górskim jeżdżę od 2008 roku. Od tego czasu miałem możliwość zjeździć polskie góry “wzdłuż i wszerz” odwiedzając wszystkie najważniejsze pasma górskie – część z nich wielokrotnie. Zdecydowana większość zdjęć publikowanych na łamach portalu została wykonana podczas wyjazdów rowerowych.

*Tekst: Dorian Rochowski

Fotografia w nagłówku: Kamil Kowolik; pozostałe fotografie: materiały własne*
